Przyczyny lekomanii, czyli o tym dlaczego uzależniłem się od benzodiazepin. cz. II

personal-112391_640-crop-crop-crop-crop (gotowe)

Przepraszam, za przerwę w pisaniu, sezon wakacyjny, do tego straszny upał, trudno zebrać się do czegokolwiek konstruktywnego, nie mówiąc już o myśleniu, no ale czasem trzeba też odpuścić sobie, od pewnego czasu „dłubie” coś przy blogu, chciałbym poprawić jego wygląd i funkcjonalność, niestety, szablon, który mi się podobał, który próbowaliśmy z znajomym zamontować okazał się „ciężkostrawny” i w przypadku, gdy ktoś z czytelników miałby wolniejszy komputer, lub słabszą szybkość internetu mógłby się wolno ładować, co mogło by wkurzać.. Czytaj dalej

Przyczyny lekomanii, czyli o tym dlaczego uzależniłem się od benzodiazepin. cz. I

Super Wykres X 4 (gotowe)

W ubiegłym tygodniu spędziłem trzy miłe wieczory przy grillu, w towarzystwie moich rodziców, żony, jednego z braci, który przyjechał z swoją żoną, synkiem i nowo narodzoną córeczką (pierwszy raz ją widziałem).. Nie chodzę jeszcze regularnie do sklepów, supermarketów, instytucji itp (zakupy robi żona), ale od czasu do czasu jedziemy do rodziców w gości, można by rzec, że poruszam się na razie po znanych szlakach..dobre i to.., 3 lata temu prawie wcale z domu nie wychodziłem ..Mała, jak to noworodek, albo spała, albo ssała pierś, albo darła się, największą frajdę miałem w kontakcie z 2-letnim bratankiem, którego dawno nie widziałem .. Czytaj dalej

Pytania do lekomana (?).. – cz.II

hand-65834_1280-crop (gotowe)

Jestem pewien, że zrealizujesz swoje zamierzenia.. (cd mojej odpowiedzi na zadane mi przez Osobę nr 2 pytanie, które znajduje się w wpisie pt „Pytania do lekomana (?).. – cz. I”) znajdziesz pracę i mężczyznę (głęboko w to wierzę), jeśli tylko pozwolisz sobie pomóc, skorzystasz z fachowej pomocy (terapia leczenia uzależnienia, psychoterapia leczenia nerwicy), wytrwasz w abstynencji, a determinacja twoja będzie na tyle duża, że pomimo, co tu dużo mówić, poważnych niedoskonałości w państwowej służbie zdrowia, braku odpowiednich miejsc do detoksykacji, terapii przeznaczonych stricte dla lekomanów oraz dobrych, sprawdzonych programów terapeutycznych poradzisz sobie Czytaj dalej

Pytania do lekomana (?).. – cz.I

hand-65834_1280-crop (gotowe)

Przepraszam, za mała przerwę w pisaniu, miałem trochę zajęć i obowiązków, w związku z tym „jadę” od razu z dwoma wpisami..Od czego by tu zacząć ?! Może od tego, do czego zbierałem się już od jakiegoś czasu, mianowicie: zdecydowałem się założyć na swoim blogu taką kategorią i blog wpisów, ze względów praktycznych, ponieważ dostaję czasem maile z różnymi pytaniami od osób, które albo same mają problem z uzależnieniem od leków uspokajających (benzodiazepin), ewentualnie nasennych albo ktoś z bliskich im osób cierpi na tą chorobę.. Bardzo współczuję wszystkim, łączę się w cierpieniu, kibicuję w walce z nałogiem, jako osoba znająca sprawę z autopsji doskonale wiem jak to cierpienie, Czytaj dalej

Moja pierwsza psychoterapia – oddział leczenia nerwic (A) cz.III

student-23820_640-crop (gotowe) Na oddziale nerwic, w trakcie trwania terapii grupowej oraz indywidualnej uzyskałem bardzo wiele cennych jak to się określa w psychologii cennych informacji zwrotnych zarówno od ludzi z grupy, jak i psychologów, które wcześniej były dla mnie zupełnie poza moją świadomością i dla mnie niedostępne..Nie twierdzę, że w tamtym czasie umiałem skorzystać z tej wiedzy w jakiś konstruktywny, należyty sposób, bo pomimo tego, że już nie zażywałem benzodiazepin, to miałem chyba zbyt świeżą abstynencjęi głowę wciąż w tabletkach.. Czytaj dalej

Moja pierwsza psychoterapia – oddział leczenia nerwic (A) cz II

chairs-58475-crop - TOZanim będę kontynuował swoją opowieść o klinicznym oddziale nerwic chciałbym napisać o dwu rzeczach po 1. informuje, że zaktualizowałem wczoraj (6.05.2014 r) jeden z swoich wcześniejszych wpisów pt. „Gdzie odstawiać leki uspokajające (benzodiazepiny)? cz.II..” po 2. muszę pochwalić się małym sukcesikiem w walce z fobią społeczną i agorafobią:)..otóż kilka dni temu wracając z terapii, przejeżdżaliśmy z żoną przez centrum miasta niedaleko centrum handlowego i dużego placu targowego, żona miała kupić sadzonki, ja miałem zaczekać jak zwykle w aucie, „okopując się” i zapadając głęboko w siedzenie:), lecz tym razem Czytaj dalej

Moja pierwsza psychoterapia – oddział leczenia nerwic (A) cz. I

group-157841_640-crop (gotowe @)

W tym wpisie postanowiłem cofnąć się w tył, przedstawić dalszy ciąg swoich “przygód” z przeszłości i opisać moje doświadczenia, wrażenia oraz refleksje z swojej pierwszej psychoterapii  w jednym z kilku ośrodków terapeutycznych stacjonarnych w Polsce, w których byłem.. W roku 1995 w zimie, po opuszczeniu szpitala psychiatrycznego, o którym pisałem na tym blogu trafiłem na swój pierwszy oddział leczenia nerwic (dla rozróżnienia nazwę go powiedzmy oddziałem A)..Oddział zajmował, wliczając parter, 2 piętra (w budynku nie było oddziałów psychiatrycznych z chorymi psychicznie), a na nich dość duże 3-4 sale dla Czytaj dalej

Lekomania – budowanie trzeźwości. cz.II

swimming-97509_640 (1)-crop (gotowe)

…cd Na wszystko potrzeba czasu, nic przecież nie powstaje od razu i z niczego, ale uważam,że każdy dzień zbliża do celu i utrwala naszą trzeźwość…Pamiętam słowa lekomanki z którą korespondowałem w trakcie odstawiania leków i przez rok po ich odstawieniu (namiar e-mailowy otrzymałem od psychoterapeuty), miała wtedy 3 lata abstynencji, pisała mi, „aby do przodu!.. i nie przejmować się”), na terapii odwykowej uczono z kolei, aby żyć „na tu i na teraz” tzn w myśl schematu „okrutna przeszłość” – dzień dzisiejszy – „okrutne jutro” nie dołować się, nie rozpamiętywać złej, często przykrej przeszłości, która JUŻ nie istnieje oraz Czytaj dalej

Lekomania – budowanie trzeźwości .cz.I

resistance-148608_640-crop (gotowe)Wczoraj był ładny dzień, ciepło jak na początek marca, słoneczko pięknie świeciło, tym razem to żona zaproponowała mi wyjazd z psem do lasu, od razu nerwowo zacząłem się zastanawiać, czy aby ostatnio nie byłem jakiś ponury, zrzędliwy, czepliwy (zdarza się mi niestety), czy nie dałem jej czymś popalić (?!).. i czy teraz nie zostawi mnie w tym lesie i z piskiem opon odjedzie (?!), no ale kto by gotował takie dobre obiady (?!) :).. A tak poważnie to zestresowałem się nieco na początku w z związku z swoimi lękami agorafobicznymi, co prawda już mniejszymi, niż 5 lat temu, ale jeszcze obecnymi.. Czytaj dalej

Objawy odstawienne, a głody lekowe (różnice)


file0001552156272-crop-crop-crop (gotowe)
..Ehh, chcąc nie chcąc, w końcu musiałem wybrać się do diabetologa, czekała mnie ta wizyta już od dawna (nie byłem u niego ok 3-4 lata! :(..) Po odstawieniu benzodiazepin, nawrocie nerwicy społecznej i po tym jak dałem sobie „popalić” rzucając się OD RAZU na „głęboką wodę”, uznałem, że skoro nie mogę sobie SAM z swoimi lękami poradzić, to nic i nikt mi nie pomoże, ogólnie nie mam szans z chorobą (uzależnieniem, nerwicą, derealizacją), więc wycofałem się do „czterech ścian” i przez dłuższy czas na początku w ogóle unikałem jeśli tylko mogłem wszelkich wyjść poza dom, nie mówiąc już o miejscach publicznych..
Czytaj dalej