UA-43269020-1

Lekomania, a przymusowe leczenie.. Pytania i odpowiedzi (?)

Uzależnienie od leków

„Dzień dobry!

Zdecydowałam się napisać do Pana, bo przeczytałam dużo tekstów na Pana blogu. Mój prawie 18-letni syn uzależnił się od leków, głównie kodeiny (..).

(..) Ostatnio bardzo się pogorszyło, miał próby samobójcze miał iść na odwyk dla młodzieży, ale był tam bardzo krótko, zrezygnował; teraz szukamy dalszych możliwości (..) (więcej…)

Lekomania, gdy choruje rodzic.. Pytania i odpowiedzi (?) XI

Uzależnienie od leków

Mail od Eweliny z Poznania pt „Lekomani, najwięksi egoiści, jacy chodzą po świecie..”

W sumie nie wiem po co do Pana piszę… może, żeby wyładować swoją frustrację spowodowaną tym, że Panu się udało, że wygrał walkę… w sumie nigdy Pan jej nie wygra… może dlatego, że tylko mówi się o Was, lekomanach, ćpunach a nie porusza się tematu rodziny… to znaczy jest w tle… ale nikt nie mówi o dzieciach uzależnionych widzących cały proces zmian zachodzących w zachowaniu najbliższych, gdy zamieniają się w potworów, zakały i osiągają dno..

(więcej…)

Uzależnienie od leków – wspomnienia z terapii cz. II..

uzależnienie od leków

Zanim dalej będę pisał o uzależnieniu od leków wspomnę tylko, że wczoraj kolejna rundka na rowerze, po moim mieście, mam nadzieję, że zacznę jeździć już regularnie..oby! Lubię rower, lecz późno w tym roku zacząłem sezon, gdyż sporo przytyłem w  ostatnim okresie.. Niestety latka lecą (w lipcu stuknęło 47 l), przemiana materii zwolniła, a jak dodać do tego kompulsywne, nałogowe zażeranie stresów, które niestety wciąż zdarza mi się (noc), to zanim się oglądnąłem wyrósł mi duży brzuch i co teraz (?!) ano dodatkowy „balast” do mojej fobii społecznej, która wprawdzie powoli chyba mija, ale takie rzeczy raczej nie pomagają.. (więcej…)

Odstawianie benzodiazepin w szpitalu cz.I

odstawianie benzodiazepin w szpitalu

Parę dni temu napisała do mnie jedna sympatyczna Pani z problemem zbyt szybkiego odstawienia benzodiazepin, czego konsekwencją było wystąpienie wielu nieprzyjemnych efektów odstawiennych, w następstwie czego osoba ta znalazła się w szpitalu psychiatrycznym, ponieważ nie wiedząc co się z nią dzieje, desperacko szukała tam jakiejś pomocy.. Niestety pobyt na takim oddziale okazał się dla niej bardzo przykry, żeby nie powiedzieć traumatyczny! Podobne uczucia towarzyszyły mi gdy przeszło 20 lat temu (1995r) znalazłem się w takiej samej placówce (również z własnego wyboru) w zamiarze „bezpieczniejszego” odstawienia leków uspokajających, po kilku nieudanych „odstawkach” na własną rękę, w domu..
(więcej…)