
Witam na moim blogu.. Jest on poświęcony problemowi lekomanii, w tym konkretnym przypadku uzależnieniu od leków uspokajających z grupy benzodiazepin, które zażywałem przez przeszło 14 lat bez przerwy. Był to jedyny wtedy znany mi i jak mi się wydawało skuteczny sposób na zaburzenia lękowe, napady paniki, na które wtedy cierpiałem. W ciągu prawie 22 lat życia przeszedłem wiele terapii grupowych i indywidualnych, w tym terapię leczenia uzależnień w placówkach medycznych i ośrodkach terapeutycznych rozsianych po całej Polsce. Zaliczyć można do nich dwa oddziały detoksykacyjne (Nowa Dęba, Łuków), kliniczny
oddział leczenia nerwic w Lublinie, szpital leczenia nerwic w Komorowie, całodobowy ośrodek leczenia uzależnień i współuzależnień w Łukowie, oddział toksykologii szpitala im Rydygiera w Krakowie, kliniczny oddział leczenia zaburzeń lękowych i afektywnych w Bydgoszczy, szpital w Straszęcinie. Leczyłem się również wielokrotnie w prywatnych gabinetach lekarskich i psychologicznych, uczestniczyłem w 1 rocznej terapii grupowej dla osób z syndromem DDA i DDD, by w końcu trafić do psychoterapeuty, specjalisty terapii uzależnień i leczenia zaburzeń osobowości.
Za nim na dobre uwolniłem się od leków uspokajających (benzodiazepin) w przeszłości podjąłem ponad dwadzieścia trzy nieskuteczne próby odstawienia benzodiazepin, z czego część w domu „na własną rękę”, inne z pomocą lekarzy, a reszta w w/w placówkach i ośrodkach.
Obecnie, od wielu lat utrzymuję całkowitą abstynencję, nie zażywam żadnych leków z grupy benzodiazepin ani środków nasennych z grupy Z-leków (Z-drugs) w jakiejkolwiek postaci, ani żadnej innej chemii, takiej która otumania, uzależnia i nic nie leczy..
Treści, które zamierzam umieszczać na tym blogu nie są żadną sprawdzoną i udokumentowaną wiedzą specjalistyczną, naukową, czy fachową, a tylko zapisem moich własnych, prawdziwych doświadczeń oraz przemyśleń związanych z odstawianiem leków, leczeniem uzależnienia, fobii, napadów panicznego lęku… przekonań, konkluzji na ten temat, ukazaniem błędów popełnionych zarówno przeze mnie, jak i innych, w tym lekarzy.. wydarzeń z mojego obecnego życia (teraźniejszości), ale też retrospekcją, zapisem minionych zdarzeń, w mojej ocenie wartych przywołania i opisania.., zapisem przebytej dość długiej i „pokrętnej” drogi, w mojej ocenie, przez „krainę” niewiedzy medycznej i braku doświadczeń w tym temacie w owym czasie.
Uprzedzam jednak, że informacje zawarte w mych wpisach, nie zastąpią nikomu terapii, specjalistycznego leczenia, dotyczą wyłącznie moich problemów, są też wyrywkowe i niewystarczające do zdrowienia, mogą jednak naświetlić ogólny obraz jakiegoś postępowania, kierunku w „obszarze” moim zdaniem wciąż jeszcze mało znanym medycynie w naszym kraju..
Z racji tego, że każdy człowiek, choć czasem uwikłany i mocno pogubiony, w moim przekonaniu dalej jest człowiekiem, a właściwie przede wszystkim nim jest ! Nie chorobą lub problemem, lecz istotą ludzką, która czuje, pragnie, marzy, przeżywa smutki i radości, interesuje się światem, nie zamierzam w tym blogu ograniczać się jedynie do pisania o uzależnieniu od leków, ale też wspomnieć coś nie coś o swoich zainteresowaniach, pasjach i planach, drobnych dokonaniach lub wpadkach, przedsięwzięciach, o tym co lubię, a czego nie lubię, jak postrzegam rzeczywistość, pragnę wyrażać swoje opinie o tym co dzieje się wokół nas, w moim (naszym) mieście, kraju i na świecie.
Zobacz kolejny wpis pt:

With havin so much content do you ever run into
any issues of plagorism or copyright infringement?
My blog has a lot of completely unique content
I’ve either created myself or outsourced but it appears a lot of it is popping it up
all over the web without my authorization. Do you know any techniques to help reduce content from being
stolen? I’d really appreciate it.
Also visit my web page psycholog nfz bydgoszcz fordon