UA-43269020-1

Leczenie lekomanii – W drodze ku zdrowiu..cz I

Uzależnienie od leków

Zastanawiałem się ostatnio, jaki temat poruszyć w dzisiejszym wpisie (?) Pomyślałem, że może warto by napisać o niektórych pozytywnych rzeczach, których doświadczyłem ostatnio. Właściwie to doświadczam co jakiś czas, co jest efektem leczenia mojej lekomanii oraz terapii zaburzeń lękowych, które wg mojej oceny wreszcie są leczone jak należy. (więcej…)

Lekomania – Gdy życie staje się zbyt trudne..

Uzależnienie od leków

Ostatnio na blogu lekomania niewielka aktywność z mojej strony (przyznaje, przepraszam), niestety życie pisze nam różne scenariusze, czasem trudne do zniesienia, szczególnie, jak się nieszczęścia skumulują.. Zaczęło się prawie jak w Biblii plagą egipską co zwiastuje nadejście pasma nieszczęść.. Plaga robali (pluskwy), w środku miasta, na największym osiedlu centralnym, dużym blokowisku, w mieszkaniu na 5 piętrze, czystym, zadbanym, bo prowadzonym przez „perfekcyjną panią domu”, najczystszą osobę jaką znam (moją żonę). (więcej…)

Życie wreszcie zwyczajne. Rozmowa z Juliuszem Strachotą

Juliusz Strachota

(Fot. archiwum prywatne)

Mniej więcej 2.5 roku temu, na jednej z swoich cotygodniowych sesji terapii indywidualnej dowiedziałem się od psychologa (terapeuty uzależnień) o istnieniu polskiego pisarza Juliusza Strachoty, który miał odwagę przyznać się publicznie do swojej lekomanii, tzn uzależnienia od leku o nazwie handlowej Xanax (Alprazolam).. Jest to bardzo silny lek przeciwlękowy z grupy benzodiazepin, od którego między innymi i ja się kiedyś uzależniłem.. Juliusz Strachota nie tylko przyznał się do swojej lekomanii, ale napisał na ten temat książkę (powieść) pt „Relaks Amerykański”, w której opisał mechanizmy tego nałogu .. Była to pierwsza książka, na ten czas, w Polsce traktująca od tym problemie, wzbudziła różne kontrowersje, więc z ciekawości postanowiłem ją kupić i przeczytać.. (więcej…)

Lekomania – w poszukiwaniu nadziei.. – cz II

..cd Pamiętam, że byłem wtedy pod opieką sympatycznej, Pani Hani W., lekarza spec. psychiatry z PZP w moim mieście (także biegłej sądowej), gdzie zapisałem się swojego czasu.. Wiedziała o mojej lekomanii, wielokrotnie próbowała mi pomagać jak mogła, naprawdę sporo jej zawdzięczam, nieraz ratowała mnie z różnych opresji, ale w sposób fachowy.. (więcej…)